czyli to co robię i co jeszcze zrobię
piątek, 17 kwietnia 2009
Próba zaliczona

No i udało się. Tym razem babka ziemniaczana upieczona. Chyba wypadła dobrze. Mnie smakowała, smakowała też współucztującym. Chwalili. Myślę, że pochwały były szczere skoro babka znikła tak szybko ze stołu, że nie zdążyłam nawet udokumentować na zdjęciu mojego osiągnięcia.

Pozostaje uwierzyć.

Może jeszcze coś będzie z moich kucharskich umiejętności. Na razie zaliczam początki....

sobota, 11 kwietnia 2009
Małe niepowodzenie

.. a tak właściwie to opóźnienie w moich zamiarach. Miałam ochotę wypróbować przepis na babkę ziemniaczaną, który znalazłam na blogu "Okruszki". Dzisiaj Wielka Sobota, wszyscy chcą skończyć pracę jak najszybciej. Byłam akurat w markecie, bo musiałam załatwić pilnie kilka spraw w pobliżu.

No i kiedy porównałam ceny warzyw z tymi na bazarku koło mojego domu... zrezygnowałam z zakupów w markecie. Ale nie trudno się domyślić, że zanim przyjechałam do domu bazarek był już zamknięty.

No więc... babka ziemniaczana będzie pieczona zaraz po świętach. Ciekawa jestem jak mi wyjdzie i jak będzie smakować... Póki co obeszłam się smakiem...