czyli to co robię i co jeszcze zrobię
sobota, 03 października 2009

 

Witam, witam. Już jest po północy, więc 03 października. Ale dla mnie jeszcze 2-gi. Znalazłam, wędrując po blogach, takie fajne miejsce, craftowo, gdzie pojawiają się jakieś wyzwania – inspiracje. Właśnie wpadłam na pomysł związany z jednym z takich haseł. Jako świeży „twórca” i blogowicz postanowiłam pokazać efekt swojej pracy na wspomnianym blogu i na moim też. OBIECUJĘ!!! Chcę "żyć" w świecie blogów, a nie tylko je czytać i oglądać.

A tak, nawiasem mówiąc, jutro – czyli 3-go października wybieram się na Europejski Festiwal Sztuki i Rękodzieła Artchannel. I zamierzam tam poznać przynajmniej kilka z Was, tajemniczych bywalczyń blogów.

A przy okazji, gdybyście tam były, w umówionym miejscu (koło stoiska Ani „Koroneczki” – nr 101), o umówionej godzinie 13:00, to ja też tam będę – nick z bloga – Kemah.

czwartek, 14 maja 2009
Efekty pierwszych prac

Wpis co prawda bardzo opóźniony, ale tak jak obiecałam, załączam efekt moich pierwszych zmagań z decoupage'm. Obiecałam, że zamieszczę zdjęcie, bez względu na jakość dzieła i zdjęcia.

Opóźnienie wynikało z kilku powodów. Butelka powstała szybko, ale potem było kilka moich zmagań z przepisami kulinarnymi. Podzielę się niebawem wrażeniami.

Nadeszła pora bzów (moich ulubionych kwiatów) i przez cały wolny czas uganiałam się po mojej okolicy próbując utrwalić na fotofrafiach to niepowtarzalne i tak ulotne piękno.

Ale teraz już, zgodnie z deklaracją, zamieszczam zdjęcie mojej buteleczki decoupage.

niedziela, 26 kwietnia 2009
Decoupage - pierwsze kroki

Zawsze wiedziałam, że chciałaby umieć robić decoupage. Początkowo byłam przekonana, że te obrazki i wzorki są malowane na różnych przedmiotach. Później dowiedziałam się na czym polega technika decoupage'u. W dalszym ciągu, jednak, tkwiłam w przekonaniu, że jest to stosunkowo drogie hobby. Aż tu nagle...

Zobaczyłam na osiedlu ogłoszenie  o mających się odbyć warsztatach decoupage'u. Dowiedziałam się m.in o technikach robienia takich "cacuszek". Ale również, co ważne, okazało się, że zabawa w decoupage nie musi być wcale tak droga jak mi się wydawało. Plastyczka, która prowadziła warsztaty przekazała nam sporo praktycznych informacji na temat radzenia sobie zarówno z tworzeniem jak i kosztami tego hobby.

 Swój pierwszy "twór" wyniosłam od razu z zajęć. Nie jest on aż tak doskonały, żeby prezentować od razu jego zdjęcie na blogu, ale... Właśnie tworzę następny, już absolutnie samodzielnie. Tym bardziej nie ręczę za efekty. Kiedyś jednak trzeba rozpocząć chwalenie się tym co się robi. Nawet jeśli nie jest to zupełnie doskonałe. Jutro, kiedy efekt mojej pracy powinien już być gotowy, ZOBOWIĄZUJĘ SIĘ UMIEŚCIĆ FOTKĘ niezależnie od tego czym by się nie okazała moja pierwsza praca.

Proszę jednak o wyrozumiałość.